«Ҳ. ҟ. 459» аревизиақәа рыбжьара аиԥшымзаара

1524 байта добавлено ,  1 год назад
 Lecz Hollis pojawił się znowu, trzymając oburącz małą, skórzaną szkatułkę. Postawił ją ostrożnie na stole, spojrzał na nas i odetchnął przytem w dziwny sposób, jakby na chwilę zaniemówił, albo jakby miał moralne wątpliwości, czy wolno mu ową szkatułkę pokazać. Ale bezczelna i niezawodna mądrość młodości dała mu w mig porzębną odwagę. Rzekł, otwierając szkatułkę malutkim kluczykiem:   No, chłopcy, zróbcie jak najbardziej uroczyste miny.  Prawdopodobnie wyglądaliśmy tylko na zaskoczonych i ogłupi
(Новая страница: «{{Ашықәс|-459}} ==Ахҭысқəа== ===Ажьырныҳәамза=== ===Жәабранмза=== ===Хәажәкырамза=== ===Мшаԥымза===...»)
 
( Lecz Hollis pojawił się znowu, trzymając oburącz małą, skórzaną szkatułkę. Postawił ją ostrożnie na stole, spojrzał na nas i odetchnął przytem w dziwny sposób, jakby na chwilę zaniemówił, albo jakby miał moralne wątpliwości, czy wolno mu ową szkatułkę pokazać. Ale bezczelna i niezawodna mądrość młodości dała mu w mig porzębną odwagę. Rzekł, otwierając szkatułkę malutkim kluczykiem:   No, chłopcy, zróbcie jak najbardziej uroczyste miny.  Prawdopodobnie wyglądaliśmy tylko na zaskoczonych i ogłupi)
Ахҵара: отменено
 Lecz Hollis pojawił się znowu, trzymając oburącz małą, skórzaną szkatułkę. Postawił ją ostrożnie na stole, spojrzał na nas i odetchnął przytem w dziwny sposób, jakby na chwilę zaniemówił, albo jakby miał moralne wątpliwości, czy wolno mu ową szkatułkę pokazać. Ale bezczelna i niezawodna mądrość młodości dała mu w mig porzębną odwagę. Rzekł, otwierając szkatułkę malutkim kluczykiem:
  No, chłopcy, zróbcie jak najbardziej uroczyste miny.
 Prawdopodobnie wyglądaliśmy tylko na zaskoczonych i ogłupiałych, bo spojrzał przez ramię i rzekł gniewnie.
  To nie są żarty! chcę coś dla niego zrobić. Wyglądajcież poważnie. Cóż u licha!... Czy nie stać was na trochę kłamstwa... dla dobra przyjaciela!
 Karain zdawał się nie zwracać na nas uwagi, lecz gdy Hollis podniósł wieko szkatułki, oczy jego pobiegły ku niej tak jak i nasze. Purpurowy atłas, którym szkatułka była wysłana, rozgorzał jaskrawą, barwną plamą w ponurej atmosferze; zjawił się wyraźny cel dla wzroku, przyciągający oczy.
 
VI
 
 Hollis patrzył z uśmiechem w głąb szkatułki. Odbył niedawno wycieczkę do kraju przez kanał. Nie było go przez sześć miesięcy i zjawił się w sam czas, aby wyruszyć na tę ostatnią wyprawę. Nigdy przedtem nie widzielimy tej szkatułki. Hollis trzymał nad nią ręce i mówił do nas ironicznym tonem, ale twarz jego stała się poważna, jak gdyby wymawiał potężne zaklęcie nad przedmiotami leżącemi w szkatułce.
 
{{Ашықәс|-459}}
 
Анонимный участник